W najbardziej groźnych obszarach w Szwecji przebywa około 5,000 kryminalistów

2172

Szwedzka policja zaprezentowała nowy raport na temat problemów ze szczególnie groźnymi obszarami w Szwecji. Liczba obszarów groźnych i szczególnie groźnych wzrosła.

Raport, który z pewnością trafi na czołówki gazet, zarówno w Szwecji jak i na świecie, jest kolejnym rozszerzeniem pierwszego raportu o niebezpiecznych obszarach przedstawionego przez policję w 2015 roku. Wtedy opisano 53 takie obszary, 15 z nich wyróżniając jako szczególnie groźne.

Według nowego raportu takich obszarów jest obecnie 61, a tym szczególnie niebezpiecznych 23, niebezpiecznych 32 i 6 określonych jako zagrożone staniem się w niedługim czasie niebezpiecznymi.

Część informacji z tego raportu wyciekła już w zeszłym tygodniu, ale pełna wersja została przedstawiona dzisiaj.

Światowe media w 2015 roku, po publikacji pierwszego raportu, nazwały te obszary ‘strefami zakazanymi,’ tak jak uczyniła to jedna ze szwedzkich gazet, jednak policja mocno protestuje przeciwko używaniu takiej terminologii.

Przez policję miejsca te są definiowane jako obszary słabe socjalno-ekonomicznie, gdzie panuje bieda i wysoki poziom przestępczości, w których policja musi dostosować do tej sytuacji swoje działania i wyposażenie. W takich rejonach mieszkają religijni ekstremiści, mieszkańcy często nie zgłaszają przestępstw policji albo ze strachu, albo z braku wiary w skuteczność jej działania.

Gazeta Dagens Nyheter zamieściła opinię dowódców policji Dana Eliassona oraz Matsa Löfvinga według, których na terenie tych 61 obszarów istnieje około 200 organizacji przestępczych i około 5,000 kryminalistów.

Napisali oni również, że zagrożenie przestępstwami wzrasta. „Szwecja potrzebuje ogólnokrajowego i długofalowego wysiłku, aby zmienić ten stan rzeczy. Zwiększamy nasz dialog z osobami, które mają w tej sprawie coś do powiedzenia i wspólnie zamierzamy stworzyć plan działania dla wszystkich tych 61 miejsc. Policja nie może rozwiązać sama trudnej sytuacji w tych obszarach, ale we wspólnym wysiłku z całym społeczeństwem może dużo osiągnąć.”

Za wzrostem ilości niebezpiecznych miejsc stoi wiele różnych czynników. W niektórych obszarach sytuacja znacznie się pogorszyła, ale prawdopodobnie wynika to z faktu, że zebrano większą ilość danych i dopiero teraz widać prawdziwy obraz sytuacji napisali Eliasson i Löfving.

W kilku miejscach policji udało się trochę polepszyć sytuację, dzięki skierowaniu tam dodatkowych funkcjonariuszy oraz zainstalowaniu kamer, co utrudnia otwarty handel bronią i narkotykami.

„W niektórych miejscach doszło do pogorszenia sytuacji, w innych jest lepiej, nawet jeśli nie widać tego w statystykach,” powiedział Eliasson w czasie środowej konferencji prasowej.

Powtórzył też, że policja sama nie jest w stanie zmienić istniejącej sytuacji.

„Prosimy o pomoc tych, którzy mają na to wpływ.”

Jednym z obszarów, który może być na dobrej drodze jest Seved w Malmö, gdzie lokalna policja w zeszłym miesiącu oświadczyła, że w ciągu kilku lat okolica ta prawdopodobnie zniknie z listy.

„Ciągle jest tam sieć kryminalistów, ale jest ich coraz mniej i jesteśmy bardzo zadowoleni, że nie widzimy żadnych nowych osób wchodzących na tą drogę. Nie ma młodych osób wiążących się z tym środowiskiem, więc starzeje się ono i kurczy,” powiedział Jonatan Örstrand z miejskiej policji, dodając jednak, że „wszystko zależy oczywiście od przyszłości.”    

- Reklama -

Komentarz

Bądź pierwszym który skomentuje

avatar
wpDiscuz