Mieszkańcy Svalbard szykują się na największą nawałnice

1257

W poniedziałek mieszkańcy niektórych rejonów Longyearbyen zostali ewakuowani ze swoich domów, zamknięto także część dróg, wszystko z powodu przewidywanych silnych opadów nad archipelagiem Svalbard w norweskiej Arktyce.

„Do takiej ekstremalnej pogody nie jesteśmy w Svalbard przygotowani i nie wiemy jaki będzie to miało wpływ na Longyearbyen. W porozumieniu ze specjalistami od lawin z NVE (Norweskiego Zarządu Zapasów Wody i Energii) zdecydowaliśmy o ewakuacji mieszkańców terenów zagrożonych zalaniem lub osunięciami. Zamkniętych zostało także, wiele dróg,” powiedział Kjerstin Askholt, gubernator okręgu Svalbard.

Ewakuacja rozpoczęła się około godziny 15 w poniedziałek, a w ewakuowanych okolicach zakazano poruszania się.

„Poprosiliśmy ludzi o niewychodzenie w teren. Wszystkie luźne rzeczy powinny zostać przymocowane,” powiedział Askholt.

Rada Longyearbyen razem z Centrum Uniwersyteckim w Svalbard oraz NVE rozważała także ewakuację ludzi z innych obszarów Longyearbyen, ale ostatecznie uznano, że nie będzie to konieczne.

Przewodniczący rady Arild Olsen powiedział gazecie Svalbard Posten, że rada traktuje ewakuację jako tymczasową i podkreśla, że sytuacja nie jest groźna i niebezpieczna. Rada musiała jednak podjąć działania przygotowujące na zapowiadaną ciężką pogodę.

Instytut Meteorologiczny na Spitsbergenie ostrzega, że w ciągu 24 godzin w Longyearbyen może spaść od 30 do 50 milimetrów deszczu. Oznacza to poważne zagrożenie podtopieniami i osunięciami się ziemi.

Wydział lawin w NVE ogłosił czwarty najwyższy stopień zagrożenia, dla obszarów położonych powyżej 700 metrów n.p.m. na Svalbard.

Początkowo ewakuowane zostały 24 domy z dróg od 222 do 228 w Longyearbyen, odległej stolicy archipelagu, gdzie górnicze rodziny i niedźwiedzie polarne żyją tuż obok siebie. Dodatkowo ewakuowane zostało całe Nybyen.

Jeśli zajdzie taka potrzeba ewakuowani zostaną kolejni mieszkańcy Longyearbyen oraz zostaną zamknięte następne drogi.

Kolejne ocena sytuacji nastąpi we wtorek rano.

„Będziemy śledzić sytuację i reagować na jej rozwój,” powiedział Askholt.

Dziewiętnastego grudnia zeszłego roku dwie osoby zginęły a jedenaście domów zostało zniszczonych w wyniku zejścia lawiny u podnóża góry Sukkertoppen wznoszącej się nad Longyearbyen.

Komentarz

Bądź pierwszym który skomentuje

avatar
wpDiscuz