Kryzys imigracyjny może uratować szwedzkie miasteczko

1625

Byłe górnicze miasteczko w północnej Szwecji ma nadzieję, że przybycie 700 uchodźców pomoże ożywić umierający przemysł zanim będzie za późno na jego ratunek.[sociallocker]

Ponad 800 osób, łącznie z pracownikami biurowymi i podwykonawcami, zostało pozbawionych zarobków, gdy Northland Resources zamknęło w 2012 roku mieście Pajala kopalnię rudy żelaza. Kopalnię, którą otworzyło zaledwie dwa lata wcześniej.  

Kopalnie została zamknięta, a jej biura są obecnie wynajmowane szwedzkiej agencji ds. uchodźców Migrationsverket. W miasteczku borykającym się z bezrobociem na poziomie 9,1 procenta, przy średniej w całej Szwecji 7,8, pojawiły się pewne nadzieje na ożywienie gospodarki.

„Utworzono już 70 nowych miejsc pracy,” powiedział agencji TT wywodzący się z Partii Socjaldemokratów burmistrz Harry Rantakyrö, opowiadając o przyjęciu 700 imigrantów w miasteczku mającym zaledwie 6,200 mieszkańców.

Ma on nadzieję, że część z nowoprzybyłych osób pozostanie na stałe, gdy otrzymają oni status uchodźcy, w Pajalo położonym zaledwie 10 kilometrów od granicy z Finlandią. Tak jak wiele innych małych miasteczek na prowincji, Pajalo stale wyludnia się, liczba mieszkańców zwiększyła się tylko w krótkim okresie boomu górniczego.

Rantakyrö, który sam stracił pracę po zamknięciu kopalni, ciągle pamięta, jak bankructwo kopalni półtora roku temu zakończyło dobry okres rozwoju tego miasteczka.

„Wszystko było w stanie likwidacji, ale w końcu pojawił się rozwój. Ludzie zaczęli wyprowadzać się do okolicznych wiosek. Dzisiaj znów jest dobry okres, ale musimy patrzeć w przyszłość,” powiedział burmistrz wspominając o dwóch nadziejach na rozwój: o budowie elektrowni wiatrowych oraz rozwijaniu projektów turystycznych związanych z Finlandią.

Syryjski uchodźca Akram powiedział agencji informacyjnej, że stworzył nowy program komputerowy do zadań administracyjnych w ośrodku. Były wykładowca akademicki dodał, że ma już na miejscu nowych szwedzkich przyjaciół i chętnie pozostałby w Pajali.

„Ale do tego muszę znaleźć tu pracę,” dodał.

Jednak przyjęcie takiej liczby imigrantów wywołało też pewne napięcia w mieście. Anonimowa nastoletnia dziewczyna powiedziała agencji TT, że z powodu uchodźców ona i jej przyjaciele czują się mniej bezpieczni.

„Ich jest bardzo dużo. Zawsze poruszają się w dużych grupach. Przestałam sama wychodzić wieczorami, mama mi zabroniła.”

Szwecja w zeszłym roku przyjęła ogromną liczbę 163,000 uchodźców, ale ma problemy z zapewnieniem schronienia im wszystkim. Liczba przybywających osób znacząco spadła od czasu wprowadzenia przez rząd kontroli dokumentów na granicach i zaostrzenia warunków przyznawania azylu.[/sociallocker]

 

- Reklama -