Kraje skandynawskie zwiększają obecność policji na ulicach

2050

W poniedziałkowy wieczór ciężarówka wjechała w tłum ludzi na berlińskim jarmarku świątecznym.

W wyniku tego zdarzenia w niemieckiej stolicy zginęło 12 osób a 48 jest rannych, niektórzy z nich są w stanie krytycznym. We wtorek rano niemiecka policja określiła to zdarzenie jako „prawdopodobnie atak terrorystyczny.”

Dania

Policja w duńskiej stolicy zwiększa swoją obecność na ulicach

We wtorek kopenhaska policja oświadczyła, że jej obecność na świątecznych targach i popularnej handlowej ulicy Strøget zostanie zwiększona po ataku w Berlinie.

„Zwiększamy naszą obecność na targach świątecznych oraz na Strøget po zdarzeniu w Berlinie. Na bieżąco śledzimy sytuację,”

Policja nie powiedziała, żeby Kopenhadze groziło jakieś bezpośrednie zagrożenie.

Wcześniej duński minister spraw zagranicznych Anders Samuelsen potępił berliński atak.

„Berliński zamach jest atakiem na wszystkich ludzi chcących spokoju oraz wolnego i demokratycznego świata. Jesteśmy zjednoczeni w naszym obrzydzeniu takimi aktami i w naszej determinacji zapewnienia obywatelom maksymalnego bezpieczeństwa. Chcę także zapewnić moich niemieckich kolegów, że Dania popiera w tej sytuacji Niemców,” powiedział minister.

Norwegia

W reakcji na atak w Berlinie policja w Oslo zwiększyła swoją obecność na ulicach.

„Zwiększamy liczbę patroli w miejscach, gdzie gromadzi się duża liczba ludzi, łącznie ze świątecznym targiem w Spikersuppa,” powiedziała nadawcy NRK przedstawicielka policji Cathrine Sylju, odnosząc się do popularnego świątecznego targu niedaleko lodowiska na rynku Eidsvoll.

Sylju powiedziała agencji NTB, że jak do tej pory podniesienie poziomu zabezpieczeń nie jest wywołane jakimiś konkretnymi zagrożeniami. Dodała także, że jest to całkiem naturalne, że po takim ataki jak w Berlinie policja zwiększa swoją obecność na ulicach.

„Cały czas oceniamy jakie środki powinny być użyte w odpowiedzi na zmieniające się zagrożenie stale ocenianie przez Policyjną Służbę Bezpieczeństwa,” powiedziała Sylju.

Szwecja

Szwedzi są namawiani przez ministra spraw wewnętrznych Andersa Ygmena do niezmieniania swojego stylu życia z powodu ataku w Berlinie

Targi świąteczne są w Szwecji bardzo ważną tradycją i dużą atrakcją turystyczną w niektórych miastach. Zapytany czy ludzie powinni się dwa razy zastanowić przed odwiedzeniem targu, Ygmen wezwał ludzi do prowadzenia normalnego życia tak jak do tej pory.

„Wierzę, że musimy kontynuować nasz życie tak jak chcemy, że nie możemy pozwolić, aby groźby, nienawiść i ataki zmieniły nasz sposób życia,” powiedział on szwedzkiej agencji TT. „Wtedy zaczęlibyśmy dawać terrorystom do zrozumienia, że wygrywają.”

W Niemczech minister spraw wewnętrznych także powiedział, że świąteczne targi powinno kontynuować swoje działanie.

Ygmen powiedział, że szwedzkie władze są w stałym kontakcie zarówno z niemiecką policją oraz służbami bezpieczeństwa i że nie ma na razie żadnych bezpośrednich przesłanek do podniesienia poziomu zagrożenia w Szwecji.

„Obecnie nie ma powodu do zmieniania naszego zachowania, bycia przerażonym lub przestraszonym z powodu tego co stało się w Niemczech,” powiedział.

Szwedzka Służba Bezpieczeństwa (Säpo) ogłosiła 3 poziom wskaźnika zagrożenia (w pięciostopniowej skali) w marcu 2016 roku, obniżając go z wyższego czwartego poziomu.   

Po ataku w Berlinie prawie wszystkie europejskie miasta zwiększyły zabezpieczenia na świątecznych targach.

Polska

Po zamachu na jarmark w Berlinie polska policja wysłała więcej patroli w miejsca gdzie przebywa dużo ludzi m.in. do centrów handlowych. Patrole są też na jarmarkach bożonarodzeniowych na Rynku we Wrocławiu czy Krakowie. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak chce, żeby policję wsparła Żandarmeria Wojskowa. Wniosek w tej sprawie trafił już do premier Beaty Szydło. Wszystko więc wskazuje na to, że niedługo również i na ulicach pojawią się patrole żandarmerii.

 

Komentarz

Bądź pierwszym który skomentuje

avatar
wpDiscuz