Spada kurs korony szwedzkiej: w kwietniu tego roku była ona najtańsza od niemal siedemnastu lat. Aktualnie, w stosunku do euro oraz dolara, osiągnęła skrajne minimum. Media krajowe piszą wręcz o „śmieciowej walucie”, jaką miała stać się korona.

Tak niski kurs korony może mieć wpływ nie tylko na firmy i przedsiębiorstwa, ale też „zwykłych” ludzi, mieszkających i pracujących na terenie Szwecji.

Wartość korony szwedzkiej jest obecnie tak niska, jak byłaby w momencie poważnego kryzysu gospodarczego. W chwili pisania tego artykułu kurs SEK wynosił 9,58 w stosunku do dolara oraz 10,73 w przeliczeniu na euro.

Szwecja jest narodem skoncentrowanym na eksporcie swoich towarów. W związku z niskim kursem tutejszej waluty kraj ten może stać się bardziej „konkurencyjny” niż inne państwa europejskie.

Produkty ze Szwecji staną się po prostu tańsze niż te z krajów, w których oficjalną walutą jest euro. Z kolei w przypadku firm, które polegają na imporcie do Szwecji, należy liczyć się z wyższymi kosztami sprowadzania towaru.

Swedbank przeprowadził sondaż, w którym brali udział państwowi przedsiębiorcy. Około połowa szwedzkich menedżerów ds. zakupów (purchasing managers)  stwierdziła, że gorszy stan korony ma negatywny wpływ na prosperowanie przedsiębiorstw i firmowe zyski. Tylko jedna piąta osób, które wzięły udział w sondażu, uznała, że taniejąca korona to zjawisko pozytywne.

Sytuacja najgorzej wpływa na małe i średniej wielkości firmy. Takie przedsiębiorstwa mają mniej zasobów własnych i posiadają zazwyczaj niższą marżę zysku.

Osoby, które mieszkając w Szwecji, zarabiają w euro (lub dostają w tej walucie emeryturę), koniec końców otrzymają więcej pieniędzy niż ci, którzy zarabiają w koronach. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy planują przeprowadzkę lub większą inwestycję.

Sytuacja gospodarcza oznacza również tańsze wycieczki i podróże do Szwecji. Efekt może być taki, że do kraju będzie przybywało zdecydowanie więcej turystów niż dotychczas. Nawet Norwegowie i Duńczycy wykorzystują okazję i planują wakacje w Szwecji – wszystko przez niższe niż do niedawna ceny pobytu.

W gorszym położeniu znajdują się te osoby, które zarabiają w koronach i na przykład wysyłają pieniądze za granicę (członkom rodziny, najbliższym). Kurs SEK spada i teraz wysyłanej pensji będzie mniej.

Szwedzi, którzy wyjeżdżają na wakacje do innych państw strefy euro, muszą liczyć się z większymi kosztami podróży. Takie wakacje będą w tym roku o 20 proc. droższe niż w 2018 r.

Z tego powodu wielu Szwedów decyduje się na tzw. „staycation” – wczasy we własnym kraju. Nisko w stosunku do dolara stoi też lira turecka, co czyni Turcję miejscem odpowiednim na tańsze wakacje.

W związku z niskim kursem korony utrudnione mogą być zakupy na Amazonie (który nie ma obecnie strony działającej na rynku szwedzkim). Zakupy online w przypadku stron zagranicznych w ogóle okazują się nieopłacalne.

Wzrosnąć mogą nawet produkty w sklepach szwedzkich, zwłaszcza w przypadku firm, które sprowadzają towar z innych państw.

Specjaliści wierzą, że kurs korony poszybuje do góry, gdy Riksbank podniesie stopy procentowe. Spodziewano się, że nastąpi to w grudniu, ale wzrost gospodarczy stanowczo spowolnił, przez co szacowana data to obecnie lato 2020 roku.

Szukasz kredytu w Szwecji, zobacz przygotowany przez nas pasaż finansowy.