Wtorek był dość nietypowym dniem dla służb ratunkowych, ponieważ podczas próby podjęcia akcji gaszenia pożaru szopy zadzwoniła kobieta, aby odwołać wezwanie, bo jak się okazało pożar jej się przyśnił.

Pierwotny alarm został podniesiony wcześnie rano we wtorek, kiedy kobieta zadzwoniła, by powiedzieć, że jej mąż próbował zgasić rzekomy pożar w samym Bengtsfors, informuje radio P4 Väst.

Straż pożarna i karetka wyruszyły pod adres, ale nie zdołały zlokalizować ognia. Kiedy już mieli wracać, otrzymali wiadomość od tej samej kobiety, która przeprosiła i wyjaśniła, że widziała pożar w złym śnie.

„Telefon i przeprosiny były jak najbardziej na miejscu, był to bardzo nietypowy alarm” – powiedział radiu P4 Väst Christian Rådén ze szwedzkich służb ratunkowych.