Ikea walczy z internetowymi naciągaczami

982

Policja ostrzega przed internetowym oszustwem, które dotarło także do Szwecji. Ikea obawia się, że masowo rozsyłane maile z groźnymi załącznikami mogą naruszyć jej reputację.

W ciągu ostatnich kilku dni setki tysięcy osób na całym świecie otrzymały maile rzekomo wysyłane przez Ikeę, w rzeczywistości wygenerowane przez internetowych oszustów.

Złośliwe oprogramowanie o nazwie Dridex dopiero ostatnio zaczęło podszywać się pod Ikeę. Pierwszy raz masowo rozesłane maile adresowane były do użytkowników w Wielkiej Brytanii w zeszłym roku. Następnie rozszerzyło się to na Europę i cały świat.

Prawdopodobnie z powodu działania tego oprogramowania z angielskich banków zostało podjęte 20 mln funtów, a z amerykańskich 10 milionów dolarów.
W czwartek Ikea powiedziała portalowi The Local, że otrzymała liczne sygnały od zaniepokojonych klientów, którzy otrzymali podejrzane maile, rzekomo wysyłane przez Ikeę.

„Uważamy to za bardzo poważną sprawę, ludzie zostają oszukani, a nasze dobre imię jest przy tej okazji naruszane. Chcemy, aby ludzie mieli zaufanie do naszej marki (…) Psuje to bardzo naszą globalną renomę,” powiedziała rzeczniczka Ikei Daniela Rogosic.

Złośliwe oprogramowanie Dridex uaktywnia się, gdy ktoś otworzy dołączony do wiadomości zarażony plik, który wygląda dokładnie tak jak rachunek z Ikei. Po zarażeniu oprogramowanie wyszukuje i wysyła oszustom wszelkie loginy, hasła, numery kont, kart kredytowych i tym podobne dane.

„Namawiamy naszych klientów, aby otrzymanie takiego maila zgłaszali do policji,” powiedziała Rogosic.
Policja także wystosowała ostrzeżenie do użytkowników Internetu o możliwym zagrożeniu, chociaż do czwartku otrzymali oni tylko kilka zgłoszeń od szwedzkich internautów.

„Takich złośliwych programów krąży w sieci niewiarygodnie dużo i strasznie ciężko dotrzeć do osób na nich zarabiających. Sprawcy mogą znajdować się w dowolnym miejscu na świecie,” powiedział gazecie Expressen przedstawiciel policji Peter Adlersson.

„Nie klikajmy w podejrzane linki i nie otwierajmy żadnych załączników – najlepiej od razu skasować taką wiadomość. Jeśli zamawialiśmy coś z danej firmy i nie jesteśmy pewni czy przyszła do nas prawdziwa wiadomość, napiszmy do tej firmy z prośbą o potwierdzenie,” dodał Adlersson.

- Reklama -

Komentarz

Bądź pierwszym który skomentuje

avatar
wpDiscuz