Szwedzki dokumentalista nagrał chaos jaki panuje na jednym z najbardziej zatłoczonych skrzyżowań, gdzie turyści oraz inni zagubieni kierowcy wpadają często w pułapkę.

Slussen jest jednym z największych węzłów przesiadkowych w Sztokholmie, z bardzo rozgałęzioną siecią dróg, stacjami metra, przystankami autobusowymi oraz śluzami przepuszczającymi łódki między jeziorem Mälaren a Bałtykiem. Tunele łączące wyspę Södermalm ze starym miastem często sprawiają wiele kłopotów turystom z odnalezieniem właściwej drogi.

Poruszanie po tym węźle utrudnia olbrzymia przebudowa, która ma unowocześnić tą już 83-letnią strukturę (prace budowlane rozpoczęto w 2016 roku, a cała przebudowa ma się zakończyć w 2025). Jak wygląda codzienny ruch w tym miejscu możemy zobaczyć w nowym filmie dokumentalnym.

Film Johana Palmgrena ‘Spårviddshinder’ (‘Urządzenie do rozdzielania ruchu’) pokazuje jakie niespodziewane konsekwencje wywołuje zamontowane na skrzyżowaniu urządzenie, które ma uniemożliwiać wjeżdżanie samochodem osobowym na pas dla autobusów. Wielu nieświadomych kierowców uszkadza tam swoje pojazdy, dziurawi opony i zwiększa tym samym codzienny korek.

„Śledziłem przebudowę Slussen już w dwóch wcześniejszych filmach, więc właściwie tworzę już mini-sagę na temat tej inwestycji. Pewnego dnia przechodziłem tamtędy i panował tam wyjątkowy chaos. Wydawało się, że w północnej części doszło do jakiegoś wypadku. Wszystkie samochody, które próbowały tamtędy przejechać wpadały w pułapkę. Korek sięgał kilkuset metrów i panował całkowity chaos,” wyjaśnił Palmgren.

„Po prostu stałem i patrzyłem na coś co uznałem za kompletny absurd wart sfilmowania. I to trwa nadal. Myślę, że jeśli udacie się tam dzisiaj i chwilę postoicie, to na pewno zobaczycie kilka takich zdarzeń. Tak to wciąż wygląda,” śmieje się autor filmu.

Zapora przepuszczająca tylko autobusy została w tym miejscu zainstalowana rok temu, aby poprawić wcześniejszy słabo sprawdzający się projekt.



„Miasto została zmuszone do zrobienia czegoś, gdyż wcześniej w tym miejscu musiały znajdować się osoby, które za pomocą czerwony flag sterowały ruchem i przepuszczały tylko autobusy. Jednak te osoby wciąż spotykały się z groźbami kierowców i często dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń spowodowanych przez wściekłych kierujących. Dlatego więc zdecydowano się na montaż takiej zapory.”

„Problem jest to, że turyści często wjeżdżają tam, gdzie nie powinni. Wpadają tam także ci kierujący się wskazaniami GPS. A także sporo starszych osób, które nie orientują się, że robią coś niedozwolonego.”

Dokument można obejrzeć na portalu szwedzkiego publicznego nadawcy SVT. Widzowie z całego świata będą mogli obejrzeć go także na wielu festiwalach filmowych, między innymi tej wiosny na Hot Docs w Toronto.

Szukasz kredytu w Szwecji, zobacz przygotowany przez nas pasaż finansowy.