65-letni mężczyzna został aresztowany pod zarzutem narażenia ludzi na niebezpieczeństwo i uszczerbek na zdrowiu. Do zatrzymania doszło ze względu na eksplozję, którą wywołano w Malmöw niedzielę rano.

Na miejscu zjawili się eksperci do spraw bezpieczeństwa, mający odnaleźć ślady wybuchu, anastępnie je zbadać. O zdarzeniu jako pierwsza poinformowała agencja prasowa TT News.

Eksplozja miała miejsce w dzielnicy Lindängen, w jednym z kilkupiętrowych budynkówmieszkalnych. Wybuch zaskoczył lokatorów około godziny 6:00 nad ranem.
Według miejscowej policji, zdarzenie stwarzało dla rezydentów bezpośrednie zagrożenie.

Mieszkanie, w którym doszło do eksplozji, okupował 65-latek. Mężczyzna został aresztowany: uznano, że może być winny zbrodni.

Stephan Söderholm, rzecznik prasowy lokalnej policji, powiedział: „Podejrzany przebywa w tym momencie na posterunku policyjnym. Trzymany jest w areszcie,wkrótce weźmie udział w przesłuchaniu.”



Gdy tylko rozpętał się hałas, a na miejscu pojawiły się służby ochronne, ewakuowano ludzi przebywających w sąsiednich mieszkaniach. Zamknięty został dostęp do dwóch pięter oraz wind, których strzegli policjanci.

W Lindängen zjawili się eksperci do spraw materiałów wybuchowych. Przeanalizowali zebrane tworzywa, a mieszkanie 65-latka opuścili około godziny 9:00. Konieczna była bardziej wnikliwaobserwacja materiałów. Rzecznik prasowy policji donosi, że eksplozja spowodowała umiarkowane straty.

Nastąpiładetonacja o niewielkiej sile rażenia. W wybuchu ucierpiały przede wszystkim ramy okienne i – w przypadku niektórych mieszkań – betonowe ściany, a więc fasada bloku. Budynek, w generalnym
ujęciu, nie został jednak zniszczony.