Dzień Wszystkich Świętych w Polsce obchodzony jest na ogromną skalę – często pochłania też dużo pieniędzy. W Szwecji, kraju, gdzie chrześcijaństwo nie jest tak silnie zakorzenione jak u nas, to nadal istotne święto, choć czczone jest w trochę inny sposób.

W Szwecji to przede wszystkim okazja, by wspomnieć bliskich, których utraciliśmy. Święto jest ruchome: przypada zawsze w pierwszą sobotę listopada.

W IX wieku szwedzki Dzień Wszystkich Świętych przypadał na 1 listopada. Tego dnia celebrowano dusze tych świętych, którzy w kalendarzu nie mieli wyznaczonej własnej uroczystości. Tradycja, choć zmieniona, przetrwała zarówno czasy, gdy Szwecja stała się protestancka, jak i lata późniejsze. Może to niektórych zdziwić: dziś kraj ten uchodzi za jeden z najbardziej świeckich na całym świecie.

W języku szwedzkim istnieją dwa określenia na Dzień Wszystkich Świętych: „allhelgonadagen” oraz „Alla helgons dag”.  Pierwsze z wyrażeń odnosi się do 1 listopada, a drugie – do pierwszej soboty tego miesiąca.

W 2019 roku „Alla helgons dag” wypada 2 listopada, a więc jeden dzień po „allhelgonadagen”.

Przez kilka stuleci Dzień Wszystkich Świętych był obchodzony w pierwszą listopadową niedzielę. Uległo to zmianie w 1953 roku, gdy nową tradycję wprowadził rząd. W tym okresie wielu Szwedów pracowało od poniedziałku do soboty. Zmiany przyniosły więc jeden dodatkowy dzień wolny od pracy.

Ustalono jednak, że 1 listopada wciąż będzie obchodzony jako „allhelgonadagen”.

Technicznie „Alla helgons dag” pozostaje świętem państwowym, ale ponieważ zawsze odbywa się w weekend, dla wielu ludzi niewiele to znaczy.

Niektórzy pracodawcy wykorzystują okazję, by dni poprzedzające „Alla helgons dag” były wolne od pracy. W Göteborgu i Sztokholmie dzień świąteczny jest wolny od niektórych opłat (np. za wjazd do miasta).

Przebieg Wszystkich Świętych jest w Szwecji spokojny: Szwedzi pamiętają, że to dzień mający celebrować zmarłych. Często odwiedza się groby najbliższych, przynosząc ze sobą dekoracje (zwłaszcza świece). Po „Alla helgons dag” następuje tzw. Dzień Wszystkich Dusz (odpowiednik Zaduszek).

Zwyczaj zapalania świec na grobach po raz pierwszy zaobserwowano w Värmdö, w latach dwudziestych ubiegłego stulecia. Szwedzi odwiedzają nie tylko miejsce pochówku swych najbliższych. Jeśli nie mają krewnych, chodzą na cmentarz, by zapalić świecę na grobach opuszczonych.

„Alla helgons dag” świętowane jest m.in. na cmentarzu leśnym Skogskyrkogården, który mieści się w sztokholmskiej dzielnicy Gamla Enskede. Został on wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO. Wstęp na teren cmentarza jest darmowy. Miejsce to odwiedzane jest przez tysiące Szwedów, którzy chcą oddać cześć zmarłym. 2 listopada centrum dla zwiedzających i tutejsza kawiarnia są otwarte w godzinach od 11:00 do 20:00. Na terenie cmentarza mieszczą się też kaplice.

Na północ od centrum miasta, w Parku Haga, odbywa się też Festiwal Świateł. Jego rozpoczęcie przypada na 3 listopada. Około godziny 16:00 organizowane będą zajęcia dla dzieci i specjalna procesja, a o 17:00 rozpocznie się pokaz ognia.

W wielu kościołach organizowane są msze w intencji osób zmarłych. Księża chętnie częstują przybyłych kawą i piernikami. Na stronie Kościoła Szwecji można znaleźć informacje o wydarzeniach odbywających się w lokalnych świątyniach.