Szwedzkie media podają, że dwójka dyplomatów pracująca w szwedzkiej ambasadzie w Moskwie została wydalona z Rosji.

Pierwszy raz ta informacja została podana w poniedziałek przez SVT. Jednak zarówno szwedzkie ministerstwo spraw zagranicznych jak i rosyjski ambasador w Szwecji odmówili komentarza w tej sprawie.

Według informacji podanych przez agencję TT, deportacja jest reakcją na ‘szwedzkie działania’, które miały miejsce jakiś czas temu, jednak nie jest jasne o jakie ‘działania’ może chodzić.

„Szwecja podejmowała liczne działania dotyczące wielu osób, teraz Rosja postanowiła odpowiedzieć,” agencja TT cytuje anonimowe źródło.

Stosunki między Szwecja i Rosją są napięte od wielu lat. Szwedzki rząd popierał starania Ukrainy w sprawie zbliżenia się z Unią Europejską, co drażniło Rosję. W 2013 roku rosyjskie samoloty przeprowadziły ćwiczenia z bombardowania Szwecji.

We wrześniu tego roku Szwecja przeprowadziła największe od 20 lat manewry z udziałem zagranicznych wojsk. Ćwiczenia o nazwie Aurora były odpowiedzią na zwiększoną aktywność militarną Rosji w rejonie Bałtyku.

W czerwcu szwedzkie władze wezwały rosyjskiego ambasadora po tym jak rosyjski myśliwiec Su-27 przeleciał niebezpiecznie blisko szwedzkiego samolotu zwiadowczego w międzynarodowej przestrzeni nad morzem Bałtyckim.

W czasie trwania manewrów Aurora, rosyjski ambasador w Szwecji, Wiktor Tatarinszew, skomentował relacje między tymi dwoma krajami w wywiadzie opublikowanym przez Dagnes Industri.

Powiedziała on, że to ‘najwyższy czas,’ aby szwedzko-rosyjskie relacje uległy poprawie. Dodając, że pomimo zmian w rosyjskim rządzie oraz ‘wielkiemu krokowi w stronę otwartości i demokracji’ szwedzkie spojrzenie na Rosję nie poprawiło się a wzajemne relacje ‘nie rozwijają się.’