Szwedzka Agencja ds. Ubezpieczeń Społecznych obniżyła zasiłek chorobowy, przyznawany mieszkańcom kraju. Powodem takiej decyzji były naciski ze strony polityków centrolewicowych. Postanowienie spotkało się z krytyką: eksperci twierdzą, że zagraża ono prawom obywateli.

Szwedzcy Socjaldemokraci i przedstawiciele Partii Zielonych ograniczyli liczbę dni chorobowych, jakie przysługują pracownikom. Teraz Szwedzi otrzymają wynagrodzenie jedynie za dziewięć takich dni w trakcie całego roku.

W raporcie, którego autorem jest Inspektor Ubezpieczeń Społecznych, wprost pisze się, że ludzie nie dostaną wypłaty, na jaką w pełni zasługują.

Ruth Mannelqvist – profesor prawa Uniwersytetu Umeå – uważa, że wprowadzone zmiany są „bardzo poważne”.

„W obecnej sytuacji nikt nie może być w stu procentach pewien, czy jego prawo do zasiłku chorobowego będzie respektowane”, tłumaczy Mannelqvist, a potem dodaje: „Jeśli rząd nie lubi danych przepisów, zawsze może je zmienić.”



Zmiana przepisów dotyczących zasiłków chorobowych będzie wymagała głosowania w szwedzkim parlamencie.

Od czasu wrześniowych wyborów Socjaldemokraci i Zieloni pełni w parlamencie rolę „dozorców” – pozostanie tak dopóki nie będzie można utworzyć nowego rządu. Minister ds. ubezpieczeń społecznych, Annika Strandhäll, wyznała na antenie Sveriges Radio, że nie pochwala podjętej decyzji, choć rzekomo „była ona konieczna”.