Dotychczas mieszkańcy Syrii byli uprawnieni do automatycznego przyznania im azylu społecznego. W ten sposób w ciągu sześciu lat do Szwecji przybyło ponad 100 tys. uchodźców z jednego tylko państwa. To już przeszłość: Agencja Migracyjna deklaruje, że pozwolenia na pobyt nie będą dłużej przyznawane Syryjczykom „od ręki”.

W 2013 roku Szwecja była pierwszym na świecie krajem, który z otwartymi ramionami przyjmował ludzi z rejonów pogrążonych w wojnie. To wtedy Szwedzka Agencja Migracyjna orzekła, że wszyscy Syryjczycy przybywający na północ Europy będą uprawnieni do stałego pobytu – w miastach jak np. Sztokholm czy Malmö.

W czwartek agencja ogłosiła w oficjalnym komunikacie prasowym, że pozwolenia na pobyt nie będą już wydawane w systemie mechanicznym. Od teraz każdy wniosek będzie musiał zostać rozpatrzony przez odpowiednie osoby.

„Sytuacja w Syrii była – i jest – bardzo szczególna. Brutalna wojna sprawiła, że wszyscy imigranci, uciekający z tego państwa, mogli uzyskać azyl w Szwecji. Po ostatniej ocenie doszliśmy jednak do wniosku, że warunki życia w Syrii stały się nieco lepsze. Notuje się tam coraz mniej zgonów, spadło ryzyko śmierci lub krzywdy. Jeśli chodzi o zezwolenia na pobyt w Szwecji, musimy zatem powrócić do standardowej praktyki, do której stosowaliśmy się wcześniej”, wyjaśnił Fredrik Beijer – dyrektor działu prawnego Agencji Migracyjnej.

Ocena prawna pozwoliła ustalić, że mieszkańcy Damaszku, Rif Dimashq, Dary, As-Suwajdy, Latakii oraz Al-Kunajtiry nie są już narażeni na wysokie prawdopodobieństwo śmierci. Ich rejony mają być dużo bardziej pokojowe niż jeszcze rok czy dwa lata temu.

To samo tyczy się ponoć mieszkańców Al-Hasaki, w północno-wschodniej części kraju, która jest de facto częścią Różawy – inaczej autonomicznego regionu, kontrolowanego przez Kurdów.

Agencja podkreśla, że nowe przepisy obejmą osoby, które będą ubiegały się o azyl w przyszłości. Wszyscy, którzy mieszkają już w Szwecji, będą mogli zostać na miejscu. Nowe rozporządzenia nie będą też odnosiły się do tych wniosków, które nie zostały jeszcze rozpatrzone przed decyzją agencji o zmianach w polityce.

Agencja Migracyjna zaznacza też, że wnioski o azyl nadal warto wysyłać:

„Nie jest tak, że Syryjczycy mieszkający w ‚spokojniejszych’ regionach kraju nie mogą zostać azylantami. Istotni są dla nas ludzie: to, kim są, skąd pochodzą, z jakimi zagrożeniami się mierzą”, powiedział Beijer.

Poniżej przedstawiona została mapa Syrii. Na czerwono zaznaczono sześć regionów, których mieszkańcy wciąż mogą ubiegać się o azyl polityczny. Żółtym kolorem zaznaczono zaś regiony, gdzie mieszkańcom nie przysługuje już azyl „automatyczny”.