Dania przyznała się do ataków na pozycje armii syryjskiej

314

Kopenhaga przyznała się do udziału w nalotach na pozycje armii syryjskiej w rejonie miasta Dajr az-Zaur. W operacji zachodniej koalicji wzięły udział dwa myśliwce F-16 duńskich sił powietrznych.

W oświadczeniu opublikowanym na stronie duńskich sił zbrojnych czytamy, że Kopenhaga jest gotowa przeprosić Damaszek, jeśli potwierdzą się dane o przeprowadzonym przez pomyłkę nalocie.

„Atak został natychmiastowo przerwany, bowiem ze strony Rosji napłynęły informacje o atakach na pozycje syryjskich wojskowych” — poinformowali duńscy wojskowi.

Duńskie myśliwce bombardują Syrię

Wcześniej do udziału w nalotach na pozycje syryjskiej armii przyznała się Australia.

„Nasz kraj nigdy nie zacząłby celować w pozycje armii syryjskiej i wspierać PI” — poinformował australijski resort obronny, ubolewając nad tym, że w wyniku ataków są polegli i ranni.

Siły międzynarodowej koalicji do walki z PI przeprowadziły w sobotę cztery naloty na pozycje armii syryjskiej. W atakach poległo 62 wojskowych. Około stu osób zostało rannych.

Rosyjski resort obrony zauważył, że samoloty koalicji weszły w przestrzeń powietrzną Syrii od strony Iraku. Zaraz po nalocie terroryści PI przeszli do ofensywy. Syryjscy wojskowi zdołali odeprzeć atak przy wsparciu sił powietrznych Rosji. Pentagon potwierdził już fakt nalotu na pozycje wojsk rządowych. USA wyraziły „żal” i nazwały incydent pomyłką.

- Reklama -