Mette Frederiksen – nowa szefowa rządu duńskiego – odrzuciła kontrowersyjny projekt, który zakładał, że grupa stu pięćdziesięciu niebezpiecznych imigrantów zostanie umieszczona na odizolowanej wyspie. Nieoficjalnie mówiono już o „skandynawskim więzieniu Alcatraz”.

W 2018 roku rząd centroprawicowy ogłosił, że grupa azylantów i uchodźców z przeszłością kryminalną zostanie wywieziona na wysepkę Lindholm. Przestępcy mieli tam być izolowani od społeczeństwa. Jednocześnie nie było możliwe deportowanie tych osób do ich rodzimych krajów, bo mogły tam zostać zamordowane, a w „najlepszym” wypadku poddane torturom.

Lindholm to jedna z ponad czterystu wysp duńskich. Miała zostać przekształcona w ośrodek dla niebezpiecznych przestępców. Placówka miała zostać oficjalnie uruchomiona w 2021 roku.

Wygląda jednak na to, że projekt nie dojdzie do skutku. Poparcie dla partii wykazujących skrajnie antyimigranckie poglądy stale spada wśród wyborców: Duńska Partia Ludowa, która jeszcze w 2015 r. była drugą siłą w parlamencie, dziś wyraźnie traci na popularności.

Po niedawnych wyborach zwycięstwo odniósł tak zwany „Czerwony Blok”, a Socjaldemokraci zdobyli najwięcej mandatów w Parlamencie Danii. Partie lewicowe zajmą aż 91 ze 179 miejsc parlamentarnych.

Frederiksen ma 41 lat i jest oficjalnie najmłodszym premierem w historii państw skandynawskich. W środę zapowiedziała, że Socjaldemokraci stanowią teraz parlamentarną większość, przez co mogą utworzyć nowy rząd – przy wsparciu czterech innych partii lewicowych.

Nowa szefowa rządu jeszcze przed wyborami wspominała o bardziej stanowczej polityce migracyjnej. Chce pomóc zarówno uchodźcom, jak i zaniepokojonym masowymi migracjami Duńczykom. W dalszych planach ma też przeciwdziałanie zmianom klimatycznym oraz zwiększenie dobrobytu gospodarczego.

Frederiksen przyjrzy się polityce migracyjnej i będzie dążyła do przeniesienia uchodźców z centrum deportacyjnego Sjælsmark do innych placówek (ośrodek ten leży 30 km od Kopenhagi i nie radzi sobie z ilością azylantów).

„W centrum tym mieszkają uchodźcy, którzy oficjalnie nie uzyskali jeszcze pozwolenia na pobyt w Danii. Placówka położona jest tuż obok strzelnicy i powinniśmy coś z tym zrobić”, powiedziała Frederiksen w rozmowie z dziennikarzami.

Nowe centrum dla niedoszłych azylantów zostanie zbudowane zgodnie z wytycznymi duńskiego Czerwonego Krzyża. Ma powstać też szczegółowy raport na temat warunków panujących w Sjælsmark.