Czy Polacy są gotowi wrócić do obowiązkowej służby wojskowej?

205

Nie mamy ani dobrej obrony powietrznej, ani silnej armii. Nic dziwnego, że pojawił się pomysł, by wezwać na wojskowe ćwiczenia praktycznie każdego zdolnego do służby.

Rozporządzenie z 11 lutego, podpisane przez premier i ogłoszone 9 marca, mówi o pięciodniowych szkoleniach. Wezmą w nich udział ci, którzy przeszli zasadniczą służbę wojskową. W przypadku szeregowych górną granicą jest wiek 50 lat, jeśli chodzi o oficerów – 60.


A co z tymi, którzy czynnej służby nie odbyli? Mogą spać spokojnie. „Dziś trudno byłoby wyegzekwować obowiązkową służbę wojskową od kogokolwiek, a szczególnie emigrantów. Dlatego prawdopodobieństwo przywrócenia jej jest niewielkie, nawet gdyby wiązała się ona z otrzymywaniem dodatkowych świadczeń” – mówi serwisowi dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Owszem, są kraje, w których powszechna służba wojskowa się sprawdza. Ale nawet w państwach nordyckich, gdzie poziom patriotyzmu i gotowość poświęcenia się dla kraju są wysokie, można odmówić służby militarnej z powodu religii lub przekonań. „Zwiększa się poczucie wolności jednostki, czego następstwem jest anihilacja powinności wobec społeczeństwa, w którym przyszło nam żyć” – komentuje ekspert.

Polacy mają tradycje wojskowo-patriotyczne. Jest wiele grup rekonstrukcji historycznych. Pytanie tylko, czy zainteresowania mogłyby się przełożyć na podjęcie służby wojskowej? Wydaje się to wątpliwe.


 

- Reklama -

Komentarz

Bądź pierwszym który skomentuje

avatar
wpDiscuz