Czy Anders Breivik będzie odizolowany?

1567

Prawicowy ekstremista Anders Breivik, który w 2011 roku zamordował w Norwegii 77 osób oskarża państwo norweskie o łamanie praw człowieka, poprzez trzymanie go w pełnej izolacji w ciągu ostatnich 5 lat.

Ten 37-letni mężczyzna, we wtorek, przed sądem, który rozpatruje jego oskarżenie państwa norweskiego o łamanie praw człowieka poprzez trzymanie go w izolacji, wykonał nazistowski salut.

Breivik pojawił się w sali gimnastycznej więzienia Skien, gdzie będzie odbywał się cały proces, z ogoloną głową w czarnym garniturze i białej koszuli. Po wejściu zwrócił się do mediów podnosząc swoje prawe ramię.

Pozywa on Norwegię za, jak twierdzi, łamanie dwóch punktów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Jeden z punktów zakazuje „nieludzkiego lub niszczącego traktowania lub karania”. Drugi nakazuje respektować „prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego” oraz „prywatności korespondencji”.

Ze względów bezpieczeństwa cały proces odbywa się w sali gimnastycznej więzienia Skien, 130 kilometrów na południowy zachód od Oslo, gdzie Breivik odbywa swoją karę.

Pierwszego dnia odbędą się wystąpienia prawników reprezentujących obie strony, Breivik będzie zeznawał w środę rano.

Od czasu dokonania zamachów jest on przetrzymywany w pełnej izolacji od innych więźniów a jego kontakty ze światem zewnętrznym są dokładnie kontrolowane. Jego listy są cenzurowane przez władze więzienia, aby zapobiec tworzeniu przez niego sieci swoich zwolenników. Widzenia, głównie z prawnikami, odbywają się poprzez szybę oddzielającą więźnia od gości.

Breivi został w sierpniu 2012 roku skazany na 21 lat więzienia za zabicie 8 osób poprzez podłożenie bomby przed budynkami rządowymi w Oslo i zamordowanie 69 osób, głównie nastolatków, zgromadzonych na zjeździe młodzieżówki Partii Pracy na wyspie Utøya.

Strzelanina w jego wykonaniu trwała godzinę i 13 minut, w tym czasie metodycznie zamordował on wielu spośród 600 osób, przyszłych liderów Partii Pracy, którą oskarżał o szerzenie multikulturalizmu.

Jego wyrok może być przedłużany, jeśli będzie on dalej stanowił zagrożenie dla społeczeństwa.

Proces rozpoczęty przez Breivika otwiera wiele dotkliwych ran wśród rodzin ofiar największych zamachów w Norwegii od czasów II wojny światowej, traktowany jest on także przez wiele osób jako swoisty test norweskich procedur prawnych.

W poniedziałek Viljar Hanssen, który przeżył zamach na wyspie Utøya napisał, że Breivik „ma to na co zasłużył”.

„Jest on uwielbiany w wśród prawicowych ekstremistów i mógłby szerzyć nienawiść ze swojej celi.”

Breivik postrzelił Hanssena czterokrotnie, w tym raz w głowę.

Hansen napisał także: „Jestem dumny i szczęśliwy z życia w prawdziwym państwie gdzie prawo dotyczy wszystkich obywateli. To jest najważniejszy fundament współczesnej demokracji.”

Breivik często porównywał swoje warunki osadzenia do stosowania tortur. Według jego prawnika Øysteina Storrvika, izolacja powoduje szkody w psychice więźnia.

„Jednym z jego podstawowych zajęć w więzieniu było studiowanie, teraz przestał to robić, myślę, że jest to oznaka złego wpływu izolacji na jego zdrowie psychiczne,” powiedział on przed procesem agencji AFP.

Urząd prokuratora generalnego oświadczył, że warunki osadzenia Breivika spełniają wszelkie wymagania Konwencji.

Breivik ma dostęp do trzech cel – jednej, w której mieszka, drugiej gdzie może studiować oraz trzeciej przeznaczonej do ćwiczeń fizycznych. Ma dostęp do telewizji, do komputera – bez dostępu do Internetu – oraz do konsoli PlayStation. Może także przyrządzać własne jedzenie i sam robić pranie, tak wynika z treści oświadczenia urzędu prokuratora generalnego.

„Jego kontakty ze światem zewnętrznym oczywiście są ograniczone… ale nie przybywa on w zupełnej izolacji od innych ludzi,” powiedział prawnik reprezentujący państwo, Marius Emberland, wyliczając kontakty Breivika z personelem służb więziennych.

W listopadzie, norweski specjalista od praw człowieka powiedział, że warunki w jakich przetrzymywany jest Breivik mogą „stanowić naruszenie praw człowieka”.

Jednak według publicznego nadawcy NRK, lekarze monitorujący zdrowie Breivika w więzieniu, prawdopodobnie zeznają, że nie cierpi on z powodu warunków swojego uwięzienia.