Czesi sprzeciwiają się norweskim decyzjom wymuszającym adopcję

686

Czeski rząd wycofał zaproszenie dla norweskiego ambasadora na obchody dnia powstania niepodległej Czechosłowacji na Praskim Zamku protestując przeciwko decyzji norweskich władz kierującej do adopcji czeskiego chłopca.

Norweski kontrowersyjny Barnevernet – państwowa instytucja zajmująca się opieką nad dziećmi – w zeszłym miesiącu podjął decyzję o zgodzie na adopcję sześcioletniego syna Evy Michalakovej i pozbawił ja praw opieki nad starszym, dziesięcioletnim synem.

Walka Michalakovej o odzyskanie synów, odebranych jej przez Barnevernet w maju 2011 roku, stała się bardzo głośna w Czechach, a czeski prezydent porównał działania Barnevernet do nazistowskiego programu Lebensborn.

Siri Ellen Sletner, ambasadorka Norwegii w Pradze, potwierdziła gazecie Dagbladet, że jej zaproszenie zostało wycofane.

Sprawie tej poświęciły dużo miejsca czeskie media, ponieważ dotyczy czeskiej rodziny,” powiedziała ona w wywiadzie. „Jako ambasada otrzymaliśmy taką decyzję i przekazaliśmy ją władzom w Oslo, na razie prowadzimy rozmowy z Oslo na temat dalszego postępowania w tej sprawie.”

Barnevernet bardzo łatwo odbiera dzieci rodzinom, jak niektórzy twierdzą zwłaszcza rodzinom z pewnych grup, takich jak norwescy Romowie lub osoby pochodzące z zagranicy a tylko czasowo przebywające w Norwegii. W ostatnich latach zostało nagłośnione kilka takich drastycznych przypadków.

Anurup i Sagarika Bhattacharya, geofizyk i specjalistka od IT, walczyli blisko 2 lata o odebranie swoich dzieci, które zostały im zabrane w 2011 roku. Walkę tę wygrali.

W tym roku Litwinka Gražina Leščinskiene, walczyła o swojego syna, nagłaśniając sprawę w krajach nadbałtyckich, a w znanym w Norwegii programie jeden z ekspertów zarzucił krajowi, że porywa on zagraniczne dzieci ze względu na niski przyrost naturalny w Norwegii.

 

- Reklama -

Komentarz

Bądź pierwszym który skomentuje

avatar
wpDiscuz