-Reklama-

Od początku roku w strzelaninach na terenie Sztokholmu zginęło niemal tyle samo osób, co w całym 2018 r. W miastach innych niż stolica zbrodnie z udziałem broni palnej stają się mniej powszechne.

W Malmö i Göteborgu nie odnotowano w 2019 roku żadnych śmiertelnych strzelanin. Fakt ten zaskakuje, bo to drugie i trzecie co do wielkości miasta szwedzkie. Dane zostały przekazane przez krajową policję i opublikowane na łamach programu „Ekot” w szwedzkim radiu publicznym.

Gorzej sytuacja wygląda w Sztokholmie. Od stycznia aż dziewięć osób zostało tam zastrzelonych, co jest wynikiem powyżej średniej. W grudniu 2018 opublikowane zostały podobne statystyki, które ujawniły, że w ciągu minionych dwunastu miesięcy w stolicy i najbliższych okolicach przy użyciu broni palnej zamordowano jedenastu ludzi. Czy ten „rekord” zostanie wkrótce pobity?

Policjanci skarżą się, że zbrodnie z użyciem broni palnej stały się powszechniejsze. Strzelanin naliczono już prawie trzydzieści i często wynikają one z walk, jakie toczą miejskie gangi.

„Konflikty, jakimi objęte są siatki przestępcze, prowadzą do wybuchów agresji. Cierpią w nich niewinne osoby”, wyjaśnił Christoffer Boman z komisariatu sztokholmskiej policji. Boman patroluje na co dzień dzielnicę Rinkeby.

Malmö leży na południu Szwecji. Od dłuższego już czasu kojarzone jest z rozbojami i ciężkimi przestępstwami. Co jednak ciekawe, począwszy od stycznia ani jeden mieszkaniec nie został tu rozstrzelany – pomimo kilku publicznych ataków, dokonanych przez uzbrojonych gangsterów. Te statystyki cieszą lokalne władze. W marcu na terenie Malmö nie miała miejsce żadna strzelanina, co też jest nowością.

W 2017 roku w Malmö zastrzelono dziesięć osób, a w 2018 – dwanaście.

Kryminolog Manne Gerell, związany z Uniwersytetem w Malmö, powiedział: „Dobrze jest widzieć, że zbrodni notuje się coraz mniej, ale za wcześnie jeszcze na moją interpretację. To nie musi być żaden punkt zwrotny.”

Gerell pochwalił kampanię społeczną szwedzkich policjantów „Stop Shooting” (szw. „Sluta Skjut„) i stwierdził, że to właśnie ona mogła wpłynąć na fakt, że notuje się mniej zbrodni z użyciem broni palnej. Duży akcent postawił jednak przy słowie „mogła”:

„W miastach, które objęto akcją ‚Stop Shooting’, widoczne były pozytywne rezultaty. Więc z jednej strony kampania społeczna mogła odstraszyć przestępców. Ale patrząc na to z innej perspektywy, to mógł być przypadek, wynikający po części z faktu, że sporo gangsterów trafiło niedawno do więzienia.”