Uppsala. Policja przestrzega kobiety, by nie chodziły same po zmroku, zwłaszcza w niektórych, niebezpiecznych dzielnicach miasta. W ciągu ostatnich czterech dni doszło tu do kilku napaści na tle seksualnym.

W okresie od 3 do 7 sierpnia w Uppsali miało dojść do czterech ataków, w których ucierpiały niewinne kobiety. Ofiary nie znały swoich oprawców. Jak donosi „Expressen”, w dwóch przypadkach kobiety zostały zgwałcone, a w dwóch pozostałych podjęta została próba napastowania seksualnego.

Jeden z ataków miał miejsce w nocy z wtorku na środę, w centrum miasta. Kobieta zgłosiła policjantom, że niespodziewanie zaczepił ją obcy mężczyzna. Złapał ją w niedwuznaczny sposób i przewrócił na ziemię. Później uciekł z miejsca zdarzenia.

Funkcjonariuszka lokalnej policji, Linda Winge, zwróciła uwagę na przypadkowy wymiar tej napaści: mężczyzna nie znał swojej ofiary, a ona nie mogła przewidzieć, że zostanie zaczepiona. Sprawcy nie ujęto, bo nie wiadomo jak go namierzyć.

Mikael Hedström, rzecznik prasowy policji miasta Uppsala, prosi o zachowanie ostrożności, zwłaszcza będąc poza domem nocą:

„Kobiety nie powinny bać się wychodzić z domu, ale muszą wiedzieć, jak się zachować. Nie powinny na przykład przebywać same. Sprawcy szukają samotnych ofiar, którym nikt nie pomoże. Nie należy spacerować bocznymi uliczkami, park po zmroku też nie jest dobrą opcją. Warto pamiętać, że dobrze oświetlona, pełna ludzi ulica jest stokroć bezpieczniejsza.”

Hedström uważa, że samotne kobiety powinny trzymać się swoich przyjaciół i osób bliskich. „Będziemy monitorować coraz więcej obszarów miasta, ale nie możemy być zawsze i wszędzie. Przed wyjściem z domu wieczorem trzeba myśleć – tyczy się to zarówno kobiet, jak i mężczyzn.”

Sveriges Television podzieliło się w ubiegłym roku wynikami badań, które podkreślają, jakie grupy najczęściej dopuszczają się napaści seksualnych. Okazało się, że w 85 proc. przypadków szwedzkie kobiety gwałcone są przez imigrantów – najczęściej nie znają swoich oprawców.

Połowa imigrantów z tej grupy mieszkała w Szwecji krócej niż pół roku, zanim zaatakowała swoją ofiarę.

Przypadków gwałtu jest coraz więcej. Obecnie notuje się ich o 33 proc. więcej niż jeszcze dekadę temu.