W regionie Västernorrland z jednego ze szpitali zwolniony został lekarz. Współpracownicy oskarżyli mężczyznę o rasizm: jego profile na portalach społecznościowych miały otwarcie propagować ideę nazizmu.

Lekarz pracował jako chirurg i zaprzeczył, że jest nazistą. Media nie ustaliły jego tożsamości. Do zwolnienia doszło po tym, jak w social mediach pojawił się antyimigrancki post mężczyzny. O incydencie jako pierwszy poinformował serwis SVT.se.

Lekarz otwarcie posługiwał się mową nienawiści. W pierwszym poście pisał: „Co powinniśmy zrobić z tymi wszystkimi szalonymi feministkami? Mam pomysł. Wyślijmy je do krajów arabskich!”

Jego następny wpis był jeszcze bardziej radykalny. Zdaniem mężczyzny, obowiązkiem „każdego prawdziwego chrześcijanina” jest „postrzelenie bandziorów w nogę”. „Wtedy możecie opatrzyć im rany, wysłać ich prosto do Maroko i poprosić, żeby szukali azylu politycznego tam, w cywilizowany sposób” – konkludował chirurg.

Posty miały charakter wyraźnie antyimigrancki, ale nie znaleziono w nich odwołań do nazizmu lub nawet antysemityzmu – pomimo oskarżeń Niny Fållbäck Svensson. Dyrektorka szpitala, w którym pracował lekarz, upierała się, że wpisy jej pracownika zawierają treści „pogwałcające lokalne wartości” – określiła je jako „deklaracje nazizmu w najczystszej formie”. Według Fållbäck Svensson, pacjenci nie mogliby czuć się bezpieczni w towarzystwie chirurga.

To nie pierwsza sytuacja, w której mieszkaniec Szwecji zostaje aresztowany lub trafia na przesłuchanie z powodu antyimigranckich poglądów. W ubiegłym roku „Breitbart London” opisał sprawy z udziałem dwóch emerytów, na których nałożono kary grzywny. Powodem było szerzenie nienawiści w social mediach.



Około 70-letniego mężczyznę ukarano grzywną wysokości 12 000 SEL (ok. 5615 złotych). Emeryt napisał w internecie, że uchodźcy „niczym nie różnią się od małp”. W innym przypadku 70-latka złożyła na policję skargę o to, że imigranci podpalili samochody na jej osiedlu. Za te słowa również ukarano ją mandatem.

W lutym tego roku informowano, że lewicowa grupa Näthatsgranskaren oskarżona została o mowę nienawiści, szerzoną w internecie (jej członkowie byli autorami 800 „hejt-postów”). Jak miało się okazać, komentarze w większości pisane były przez kobiety w podeszłym wieku.