Czy Szwecja „zmierza w złym kierunku”? Tak przynajmniej sądzą sami mieszkańcy kraju. Wyniki najnowszego sondażu sugerują, że znakomita większość Szwedów obawia się o przyszłość swojej ojczyzny. Uczestnicy badania są zaniepokojeni rosnącą przestępczością oraz rzekomym kryzysem migracyjnym.

We wrześniu na terenie Szwecji odbędą się wybory parlamentarne. Między innymi z tego powodu pokuszono się o przeprowadzenie wśród Szwedów sondażu. Badanie opinii publicznej przeprowadzone zostało przez Ipsos i objęło kilka innych krajów (z wszystkich kontynentów). Tytuł sondy – „Czym martwi się świat” – nie jest przypadkowy. Uczestników wywiadu zapytano o ich nastawienie wobec wielu istotnych spraw – istotnych z politycznego i społecznego punktu widzenia.

Okazuje się, że aż 73% szwedzkich respondentów boi się o przyszłość kraju. Podsumowując wypowiedzi innych badanych, w skali światowej ten odsetek jest niższy: 56% mieszkańców pozostałych państw uważa, że ich kraj „zmierza w złym kierunku”.

W sondażu pytano o takie kwestie, jak przestępczość, przemoc, bezrobocie, ubóstwo, opieka zdrowotna, a także korupcja finansowa i polityczna.

Najbardziej niepokoją Szwedów doniesienia o stale rosnącej liczbie przestępstw i wykroczeń. 50% respondentów jest zdania, że niepraworządność to jeden z największych problemów w wielu miastach na całej mapie Szwecji.

Zmorą Szwedów są między innymi strzelaniny, do jakich w ciągu ostatnich lat dochodzi coraz częściej. Innym problemem są porachunki gangów, w których cierpią nie tylko bandyci. Główny Zarząd ds. Przyczyn Śmierci ujawnił, że w ubiegłym roku ofiar strzelanin było dwa razy więcej niż jeszcze dziewięć lat wstecz.

Do szokującej strzelaniny doszło w czerwcu w Malmö – mieście uznanym za strefę „no-go”. W biały dzień, na jednej z ulic zginęły trzy osoby, a trzy kolejne zostały ranne. W toku śledztwa ustalono, że uczestnikami strzelaniny byli członkowie miejskiego gangu.



Niepokój Szwedów wzbudza też ekspansja imigrantów, którzy stale napływają do kraju. 33% respondentów było zdania, że jest to istotny problem, z jakim boryka się Szwecja.

W kwietniowym badaniu firmy Demoskop kryzys migracyjny uznany został za numer jeden na liście zmartwień społecznych.

Jimmie Åkesson, przywódca Szwedzkich Demokratów, poświęcił tym kwestiom uwagę podczas publicznej debaty, która odbyła się w maju.

Sprzeciwiająca się masowej migracji Szwedzka Partia Demokratyczna cieszy się sporym poparciem wyborców. Tak sugerują liczne sondaże, między innymi ten sporządzony przez YouGov wiosną, a także kolejny – przygotowany przez Sentio.